Księga wieczysta to jedyny dokument w transakcji, który mówi prawdę o stanie prawnym nieruchomości — kto jest właścicielem, co na niej ciąży i czego kupujący jeszcze nie wie. Otwieram ją zanim umówię zdjęcia, zanim ustalimy cenę i zanim ktokolwiek przekroczy próg mieszkania. Poniżej to, co czytam w każdym z czterech działów.
Gdzie ją znaleźć i którą wersję czytać
Wszystkie księgi są dostępne bezpłatnie w elektronicznej przeglądarce ksiąg wieczystych Ministerstwa Sprawiedliwości (ekw.ms.gov.pl). Potrzebny jest numer w formacie kod wydziału / numer / cyfra kontrolna — dla Wrocławia zwykle WR1K. Znajdziesz go w akcie notarialnym albo dostaniesz od właściciela.
Przeglądarka daje dwie opcje i to nie jest kosmetyczna różnica. Treść aktualna to stan na dziś. Treść zupełna zawiera także wpisy wykreślone — czyli historię: ile razy nieruchomość zmieniała właściciela, jakie hipoteki na niej wisiały, jakie roszczenia zniknęły i kiedy. Ja zawsze czytam zupełną.
Cztery działy i co w każdym sprawdzam
Dział I — oznaczenie
Adres, powierzchnia, liczba izb, a przy lokalu również udział w nieruchomości wspólnej i przynależności. Sprawdzam trzy rzeczy: czy metraż zgadza się z tym, co mówi właściciel i z zaświadczeniem ze wspólnoty lub spółdzielni; czy komórka i miejsce postojowe są przynależnościami lokalu, czy odrębnymi prawami w innej księdze; czy udział w gruncie się zgadza. Rozjazd metrażu to zwykle zaszłość sprzed remontu — ale kupujący z kredytem będzie miał z tego problem w banku.
Dział II — własność
Kto, w jakich udziałach, na jakiej podstawie. Tu wychodzą sprawy, które potrafią przesunąć transakcję o miesiące: nieujawniony spadkobierca, właściciel nieżyjący od czterech lat albo trzej bracia po 1/3, z których jeden mieszka w Irlandii i nie odbiera telefonu. Sprawdzam też, czy to własność, czy użytkowanie wieczyste.
Dział III — prawa, roszczenia i ograniczenia
Najważniejszy dział i najczęściej pomijany, bo brzmi urzędowo. Czerwone lampki, na które reaguję natychmiast:
- Służebność osobista mieszkania — ktoś ma prawo mieszkać w tym lokalu dożywotnio.
- Dożywocie — nieruchomość przekazano w zamian za utrzymanie zbywcy.
- Roszczenia — na przykład roszczenie z umowy przedwstępnej innego kupującego albo roszczenie o opłatę przekształceniową po uwłaszczeniu gruntu.
- Ostrzeżenia — o niezgodności treści księgi z rzeczywistym stanem prawnym albo o wszczęciu egzekucji.
- Prawo pierwokupu — najczęściej gminy, przy gruntach.
- Służebności gruntowe i przesyłu — przy domach potrafią zdecydować, gdzie w ogóle da się cokolwiek dobudować.
Przy lokalu czytam dział III dwóch ksiąg: lokalowej i macierzystej. Służebność przejazdu przez podwórze albo urządzenie przesyłowe na działce widać tylko w tej drugiej.
Dział IV — hipoteki
Najczęstsze nieporozumienie: kwota hipoteki to nie saldo kredytu. Bank wpisuje zwykle około 150% kwoty kredytu, więc hipoteka na 900 000 zł może zabezpieczać dług 310 000 zł. Sprzedaż mieszkania z hipoteką jest absolutnie standardowa — pod warunkiem, że mamy z banku zaświadczenie o saldzie i promesę wykreślenia. W akcie notariusz dzieli cenę: część idzie na spłatę do banku, reszta do sprzedającego. Po spłacie bank wydaje zgodę na wykreślenie, którą składamy do sądu. Inaczej wygląda hipoteka przymusowa — ZUS, urząd skarbowy, wierzyciel z wyrokiem. To da się rozwiązać, ale nie w dwa tygodnie.
Wzmianki, czyli to, czego jeszcze w księdze nie ma
Wzmianka to informacja, że do sądu wpłynął wniosek, którego jeszcze nie rozpoznano — nowa hipoteka, wykreślenie starej, ostrzeżenie, zmiana właściciela. Dopóki wisi, nie wiadomo, co pod nią jest — i, co kluczowe, wyłącza rękojmię wiary publicznej ksiąg wieczystych.
Księgę wieczystą sprawdza się dwa razy: kiedy bierzesz ofertę i rano w dniu podpisania aktu.
Rękojmia wiary publicznej — i jej granice
Rękojmia to reguła, dzięki której kupujący może zaufać księdze: kto nabywa odpłatnie i w dobrej wierze od osoby wpisanej jako uprawniona, na tego korzyść rozstrzyga treść księgi, nawet gdy rzeczywisty stan prawny był inny. To fundament bezpieczeństwa obrotu.
Ma jednak dziury i praktyk musi je znać. Nie działa, gdy w księdze widnieje wzmianka albo ostrzeżenie, i nie chroni kogoś, kto o niezgodności wiedział. Nie chroni też przed niektórymi prawami obciążającymi nieruchomość niezależnie od wpisu — dożywociem, służebnością drogi koniecznej czy służebnością przesyłu. Czysty dział III nie znaczy więc, że przez działkę nie biegnie cudze prawo.
Księga nie wie wszystkiego
Księga opisuje stan prawny. Nie wie o samowoli budowlanej, o wyburzonej ścianie nośnej, o zaległościach w czynszu ani o tym, kto faktycznie w lokalu mieszka. Dlatego jest pierwszym dokumentem, nie jedynym: obok niej biorę zaświadczenie o zaległościach i zameldowaniu, uchwały wspólnoty, a przy domach wypis z rejestru gruntów i zaświadczenie z planu miejscowego.
Przykład z praktyki
Dom na Ołtaszynie, cena blisko dwóch milionów, kupujący gotówkowy. W dziale III wpis sprzed piętnastu lat: służebność osobista mieszkania na rzecz matki właściciela, ustanowiona przy darowiźnie. Mama od dekady mieszkała w Legnicy i nikt o tym wpisie nie pamiętał — łącznie ze sprzedającym. Służebność osobista wygasa najpóźniej ze śmiercią uprawnionego, a wcześniej tylko, gdy uprawniony się jej zrzeknie. Bez tego kupujący nabyłby dom z dożywotnią lokatorką.
Rozwiązanie zajęło trzy tygodnie: mama sprzedającego zrzekła się służebności, złożyliśmy wniosek o wykreślenie i dopiero wtedy podpisaliśmy umowę przedwstępną — o tym, dlaczego jej treść ma tu znaczenie, piszę w tekście o tym, czym różni się zadatek od zaliczki. Gdyby ten wpis wyszedł tydzień przed aktem, przy kupującym z terminem kredytu, transakcja by się rozpadła.
Podsumowanie
Czterech działów da się nauczyć w godzinę i jest to najlepiej zainwestowana godzina w całym procesie. Dział I mówi, co kupujesz. Dział II — od kogo. Dział III — z czym. Dział IV — za ile naprawdę, po odjęciu długów. A wzmianka mówi, że jutro któryś z nich może wyglądać inaczej. Ostateczną ocenę stanu prawnego potwierdza notariusz prowadzący akt; moja rola to wyłapać problem trzy miesiące wcześniej, kiedy jeszcze jest tani.
Masz księgę, której nie potrafisz rozczytać? Prześlij mi numer — przejrzę ją i powiem, co widzę, zanim zdecydujesz o czymkolwiek. Umów się na bezpłatną konsultację albo zobacz aktualne oferty, przy których stan prawny sprawdzam przed publikacją.